Ze strychu pałacu spadła koperta… a w niej list! Co za znalezisko! [FOTO]

Dolny Śląsk kryje wciąż wiele tajemnic. Kolejna z nich wyszła na jaw podczas remontu XIX-wiecznego pałacu. Nagle ze strychu spadł list, prywatna korespondencja. Zawiera ona skrawek fascynującej historii tego miejsca. 

Właścicielka Pałacu Kamieniec, Katarzyna Hutna podjęła się karkołomnego zdania rozszyfrowania zawartości listu. TVN24.pl poinformowało, że korespondencja dosłownie padła do stóp jednego z pracowników budowlanych, który uczestniczył przy pracach remontowych.

List napisany jest drobnym kaligraficznym pismem, po niemiecku. 

Wkrótce udało się odczytać nazwisko nadawcy tajemniczego pisma, oraz naturalnie adresata, a raczej adresatki.

 “Moja miłościwa panienko! Moja wielce szanowna szwagierko” – tak zaczyna się list.

Autorem jest Herr Otto von Bulow natomiast adresatką listu – Julie Bannier, teściowa ostatniego niemieckiego właściciela pałacu. Korespondencja pochodzi z 1883 roku.

W treści nadawca zapowiada swój rychły przyjazd oraz tłumaczy się z długiego milczenia, które tłumaczy lenistwem. 

List był twardym orzechem do zgryzienia dla tłumaczy – nie tylko ze względu na ozdobne pismo, ale też archaiczne sformułowania. Z pomocą przyszła 90-latka, która w mig poradziła sobie z niezrozumiałymi słowami – czytamy na wp.pl

Opublikowany przez Pałac Kamieniec na 27 października 2017

źródło: wp.pl, tvn24.pl

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.