Ustasze po wojnie. Do dziś istnieje założona przez nich partia polityczna!

Jak to możliwe, że w demokratycznym państwie do dziś funkcjonuje legalnie partia, której korzenie sięgają zbrodniczej organizacji, współpracującej gorliwie z Trzecią Rzeszą? 


Lata 70. ubiegłego wieku, Republika Federalna Niemiec – chorwaccy imigranci organizują tajne spotkanie, podczas którego śpiewają dawne, nacjonalistyczne pieśni. Wśród rozbrzmiewających w sali melodii można rozpoznać utwór “Evo zore, evo dana”(“Nadchodzi świt, nadchodzi dzień”), uważany za nieoficjalny hymn Czarnego Legionu – elitarnej brygady, która w czasie II wojny światowej prowadziła w Bośni walki z serbskimi czetnikami. Wszyscy obecni należą do podziemnej organizacji o nazwie Chorwacki Ruch Wyzwoleńczy (Hrvatski Oslobodilački Pokret, w skrócie HOP). Ponad 80 proc. członków tego ugrupowania było związanych w przeszłości z ustaszami, odpowiedzialnymi za śmierć blisko 600 tys. Serbów.

Sympatycy HOP-u przekonują, że nie są faszystami, ale antykomunistami prowadzącymi działalność z wykorzystaniem demokratycznych środków. Deklaracji tych nie odzwierciedlają jednak sięgające dalekiej Argentyny korzenie organizacji. To właśnie w tym kraju ukrywał się po wojnie założyciel ruchu, dr Ante Pavelić – “chorwacki Führer” i lider ustaszy, który już w latach 40. został okrzyknięty przez Zachód mianem jednego z największych zbrodniarzy XX w.

Początek lat 90., Kanada – Srećko Pšeničnik, były prezes HOP-u i zięć Pavelicia, zakłada kolejny oddział organizacji w Ameryce Północnej. Jako jeden z głównych ideologów ruchu przekonuje, że zamierza walczyć z funkcjonującymi wciąż kłamstwami na temat Niezależnego Państwa Chorwackiego (NDH) – marionetkowego tworu stworzonego przez ustaszy w kwietniu 1941 r. Gdy padają oskarżenia o prowadzenie przez jego teścia czystek etnicznych, polityk rzuca argument o międzynarodowym spisku, mającym oczerniać pamięć o chorwackich patriotach. Wymienia nazwisko Stevena Spielberga, któremu zarzuca, że wspiera “złych Żydów”, zapewniając im popularność i Oscary. 

Partia byłych terrorystów

Gdy w  1991 r. Chorwacja ogłosiła niepodległość, HOP został zarejestrowany jako legalna partia polityczna. Zanim to nastąpiło jej członkowie prowadzili działalność terrorystyczną wymierzoną w jugosłowiańskie struktury władzy. Zajmowali się  także uprowadzaniem samolotów pasażerskich. Jeden z ich domniemanych zamachów stał się szczególnie głośny za sprawą Vesny Vulović – serbskiej stewardessy, która miała przejść do historii jako osoba, która przeżyła bez spadochronu upadek z ponad 10 km.

W 1985 r. kobieta otrzymała z tego tytułu nagrodę Księgi rekordów Guinnessa, którą wręczał jej jeden z Beatlesów,  Paul McCartney. W 1972 r. samolot, którym leciała Vulović rozpadł się w powietrzu na dwie części i rozbił na terytorium Czechosłowacji. Przyczyn katastrofy nigdy nie udało się definitywnie ustalić, ale od razu pojawiły się podejrzenia, że doszło do eksplozji bomby podłożonej właśnie przez członków HOP-u.

Innym znanym zamachem w wykonaniu spadkobierców ustaszy było zabójstwo jugosłowiańskiego ambasadora  Vladimira Rolovicia. Terroryzm oraz jawne odwoływanie się do dorobku zbrodniarzy wojennych nie zostały jednak otwarcie potępione z powodu sprzyjającego klimatu politycznego – nostalgię za NDH wyrażali przedstawiciele chorwackiej elity, w tym prezydent Franjo Tuđman.

Swoje stanowisko wobec ustaszy Tuđman zmienił dopiero pod koniec lat 90., gdy po skandalu, jaki wywołał wywiad udzielony argentyńskiej telewizji przez Dinko Šakicia, byłego komendanta chorwackiego obozu koncentracyjnego, poparł wnioski o jego ekstradycję i osądzenie. Nie ulega jednak wątpliwości, że Tuđman zrobił to tylko po to, aby przypodobać się potępiającym dawny reżim Pavelicia Amerykanom, aniżeli z powodu własnych przekonań.

Zbrodniarze trzymają się razem

O faszystowskim charakterze założonego w 1956 r. HOP-u świadczyły również nazwiska osób, które weszły w skład pierwszego kierownictwa organizacji. Na liście tej znaleźć można m.in. Vjekoslava Vrančicia, Ivica Frkovicia oraz Stipe Matijevicia. Wszyscy trzej zasiadali w czasie II wojny światowej w rządzie Pavelicia. Pierwszy z nich był zastępcą ministra spraw zagranicznych i ministrem pracy, Frković pełnił funkcję ministra leśnictwa i górnictwa, a Matijević był doglavnikiem (zastępcą przywódcy) w Głównej Kwaterze  Ustaszy – najwyższym organie władzy w NDH.

Srećko Pšeničnik, który w 1981 r. został nowym prezesem HOP-u również pamiętał czasy, gdy Chorwacja prowadziła politykę eksterminacji “obcych etnicznie elementów”. Był dla ustaszy tym, kim Goebbels dla nazistów – jako sekretarz stanu ds. misji w Rzymie i rzecznik prasowy NDH odpowiadał za wizerunek kraju za granicą oraz przygotowywanie i rozpowszechnianie haseł propagandowych. Po wojnie uciekł wraz z wieloma innymi ustaszami do Argentyny, gdzie poznał swoją przyszłą żonę Mariję, córkę Pavelicia. W 1969 r. przeniósł się z rodziną do Kanady, gdzie – jak powie po latach jego córka Ivana – znajdowała się lepiej zorganizowana społeczność chorwacka.

Od 1985 r. pełnił funkcję redaktora naczelnego gazety, której tytuł wprost odwoływał się do nazwy państwa rządzonego niegdyś przez jego teścia. Kilka lat później zaangażował się na krótko w zakładanie konserwatywnej Chorwackiej Partii Prawa, która podobnie jak HOP istnieje do dnia dzisiejszego.

Echa minionych czasów

Chociaż Pšeničnik ostatecznie wycofał się z tej inicjatywy politycznej, odegrał ogromną rolę w uprawomocnieniu organizacji HOP. Zięć Pavelicia trafił na podatny grunt – paramilitarna formacja Hrvatske obrambene snage (Chorwackie Siły Obrony), której symbolika budziła powszechne skojarzenia z siłami zbrojnymi ustaszy, wspierała za przyzwoleniem chorwackich polityków regularne oddziały wojskowe podczas wojny na Bałkanach.


Czytaj także:


Obecnie HOP cieszy się znikomą popularnością, przez co nigdy nie udało się jej osiągnąć wymaganego progu wyborczego. W kraju wciąż jednak można się spotkać z postawami proustaszowskimi. Na murach co jakiś czas pojawiają się charakterystyczne litery “U” – symbol, którym posługiwali się faszystowscy zbrodniarze. Wśród różnego pokolenia Chorwatów słychać też niekiedy opinię, że w NDH nigdy nie zabijano ludzi bez prawomocnego wyroku.

Ustaszowska symbolika przeniknęła również do popkultury. Na koncertach sławnych muzyków wcale nierzadkim widokiem są  fani w ustaszowskich czapkach i mundurach, a w dorobku jednego z chorwackich bardów, Joško Tomičicia, znalazły się nawet utwory napisane pod melodie pieśni wojskowych z czasów istnienia NDH. Przeglądając chorwackie fora internetowe, na których dyskutują ze sobą przede wszystkim młodzi ludzie, można jednak zauważyć postępującą krytykę środowisk stawiających znak równości pomiędzy ustaszami i patriotyzmem.


Zdjęcie główne: Ante Pavelić w parlamencie NDH, luty 1942 r. Fot. Domena publiczna
[Głosów:31    Średnia:3.1/5]
Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.