Polska lekkoatletka, która zakpiła z Hitlera. “Wcale nie czuję się mniejsza od pana!”

Polska lekkoatletka Maria Kwaśniewska zdobyła medal na Igrzyskach Olimpijskich w Berlinie i zakpiła przy okazji z kanclerza Adolfa Hitlera. Jak się potem okazało – wspólne zdjęcie z niemieckim dyktatorem pozwoliło jej w czasie wojny uratować wielu ludzi. 

Igrzyska Olimpijskie, które w 1936 r. zostały zorganizowane w Berlinie, odbywały się w atmosferze międzynarodowego skandalu. Środowiska sportowe podkreślały, że idea sportu, jaką są równość i tolerancja, nie ma racji bytu w kraju rządzonym przez rasistów. Przypomniano też wcześniejsze wypowiedzi Hitlera, który miał określić olimpiadę “wymysłem Żydów i Masonów”. 

Niemiecka propaganda zadbała jednak o to, aby jedna z najważniejszych imprez sportowych na świecie została przygotowana z ogromnym z rozmachem. Goebbels wiedział, że to doskonała okazja, aby pokazać zagranicy, jak Rzesza rozwinęła się od czasu dojścia Hitlera do władzy. Aby zwiększyć zasięg swoich działań, naziści wydali fortunę na innowacyjne na tamte czasy rozwiązanie – po raz pierwszy w historii zmagania olimpijskie miały być transmitowane na żywo w telewizji. 

Najpiękniejsza kobieta igrzysk

Na tak ważnym wydarzeniu sportowym  nie mogło zabraknąć zdolnej, 23-letniej polskiej lekkoatletki Marii Kwaśniewskiej. Młoda sportsmenka była już w tym czasie wielokrotną mistrzynią Polski różnych dyscyplinach lekkoatletycznych, a w 1934 r. zdobyła czwarte miejsce na Światowych Igrzyskach Kobiet w Londynie. Wychowanka Łódzkiego Klubu Sportowego, który reprezentowała przez 11 lat, osiągała również sukcesy w sportach drużynowych – była m.in. znakomitą koszykarką (i to pomimo swojego niskiego wzrostu!). 


POLECAMY KSIĄŻKĘ:

maria kwaśniewska


Jej ulubioną dyscypliną był jednak rzut oszczepem i to właśnie w tej konkurencji postanowiła wystartować na igrzyskach w Berlinie. Rzut na odległość  41,8 m zapewnił jej brązowy medal i okazał się największym osiągnięciem w całej sportowej karierze Marii. Na podium stanęła obok dwóch reprezentantek III Rzeszy. I chociaż nie udało się jej sięgnąć po złoto, komitet olimpijski docenił u naszej rodaczki jeszcze jeden atut, z którego Polki słynęły (jak widać) już przed wojną – olśniewającą urodę. Zgadza się – nasza zdolna oszczepniczka została wybrana Miss Olimpiady. 

Maria Kwaśniewska

Poza urodą i sportowymi sukcesami Maria Kwaśniewska miała jeszcze jedną zaletę – nie przebierała w słowach, mówiąc zawsze to, co myśli. Dotkliwie przekonał się o tym Adolf Hitler, który zaprosił wszystkie trzy medalistki do swojej loży honorowej, aby zrobić z nimi pamiątkowe zdjęcie. 

Jakież zdziwienie musiało rysować się na twarzy Goebbelsa i pozostałych niemieckich propagandzistów, gdy wkrótce przysłuchiwali się krótkiej wymianie zdań pomiędzy Marią i Fuhrerem. Kulisy tego zdarzenia polska lekkoatletka opisała wiele lat później w rozmowie z “Rzeczpospolitą”:

Kiedy Hitler powiedział: “Gratuluję małej Polce”, ja mu na to: “Wcale nie czuję się mniejsza od pana”. Bo on miał 1,60 w czapce, a ja 1,66 wzrostu. Więc był ogólny śmiech. Prasa niemiecka podawała potem, że Hitler gratulował nie małej Polce, a małej Polsce. Nie wiedzieli już, jak z tego wybrnąć.

Zdjęcie, które ratuje życie

Podczas niemieckiej agresji na Polskę Maria Kwaśniewska pracowała jako sanitariuszka w Wojsku Polskim. Pomagała obrońcom Warszawy i – pomimo filigranowej postury – przenosiła na swoich plecach rannych żołnierzy! Została za to odznaczona Krzyżem Walecznych.


CZYTAJ TAKŻE:


W czasie okupacji zamieszkała w domu drugiego męża w Podkowie Leśnej. Zarabiała na życie pracując w restauracji. Pod koniec wojny – w październiku 1944 r. – Niemcy założyli w Pruszkowie obóz przejściowy dla warszawiaków. Maria mieszkała nieopodal, dlatego czuła, że musi jakoś pomóc więźniom. I wpadła na bardzo racjonalny pomysł – uznała, że może wykorzystać powszechną estymę, jaką Adolf Hitler cieszy się wśród Niemców. Jak wspominała po latach w rozmowie z “Rzeczpospolitą”:

Pokazywałam przy bramie tę moją fotografię z Hitlerem. Żandarmi traktowali ją jak ausweis. Bili w czapę i przepuszczali mi transport. Wyprowadzałam ludzi na zewnątrz do Pruszkowa, potem brałam do Podkowy do domu”

Maria, która mówiła potem, że “sama by za siebie za mąż nie wyszła” urządziła w swoim domu coś w rodzaju “obozu przejściowego”. Jej przedwojenna fotografia z Hitlerem pomogła uratować wielu Polaków i Żydów. Maria Kwaśniewska zakończyła karierę sportową cztery lata po wojnie, potem do emerytury pracowała w Międzynarodowej Federacji Lekkiej Atletyki. Do końca życia była bardzo aktywna fizycznie. 

[Głosów:44    Średnia:3/5]
Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.