Cała prawda o “lepszym okupancie”. Gdy Niemcy atakowali ZSRR, Sowieci nadal mordowali tysiące Polaków

Pakt Ribbentrop-Mołotow, choć wynikał z politycznej kalkulacji, doprowadził do współpracy III Rzesz i ZSRR na wielu polach. Jednym z aspektów była  współpraca gestapo i NKWD przy eksterminacji Polaków. Opowiada autor strony II wojna światowa w kolorze.


‘Wiem, jak naród niemiecki kocha swojego Führera. W związku z tym piję za jego zdrowie i pomyślność” ~ Józef Stalin.

Przyjaciele znad Bugu – roześmiani, weseli, ufnie patrzący w przyszłość. Bo oto podzielili między siebie Europę i przesądzili los milionów. Od lewej: minister SZ III Rzeszy, Joachim von Ribbentrop, podsekretarz stanu Friedrich Gaus, wąsaty łobuz z Gruzji i minister SZ ZSRR, Wiaczesław Mołotow. Moskwa, 23 sierpnia 1939 roku. [A]

Chociaż pakt Ribbentrop-Mołotow wynikał głównie z politycznej kalkulacji, aniżeli uwielbienia obydwu stron dla siebie, to faktycznie zbliżenie między Niemcami i ZSRR nastąpiło. Co więcej, wydawało się, że będzie trwałe. Stalin do samego końca sondował, kto zaoferuje mu więcej – Alianci, czy Niemcy i wprost rozkoszował się pierwszą w historii chwilą, kiedy opinia ZSRR liczyła się na świecie. 

Najważniejszy w pakcie był tajny protokół, dotyczący przyszłości państw Europy Środkowej i Wschodniej. Linia rozgraniczająca oba mocarstwa pierwotnie miała przebiegać na Wiśle. Niemcy zrzekli się pretensji do rumuńskiej Besarabii i Finlandii, zaś ZSRR zrzekł się pretensji do terytorium Litwy.


Czytaj także: Dobry indyjski maharadża. Uratował wiele polskich sierot uprowadzonych przez Sowietów

pakt ribbentrop-mołotow


Później traktat poprawiono, ale o tym kiedy indziej. Istotna była też współpraca gospodarcza i militarna. ZSRR przekazywał Niemcom aż do 1941 r. olbrzymie ilości materiałów i surowców, które stanowiły aż 50 % całości importu III Rzeszy. Zwłaszcza istotne były metale (2,7 mln t), zboże (1,5 mln t) i ropa naftowa (2 mln t). Militarnie – Niemcy przekazywali technologie wojskowe (zwłaszcza samoloty, sprzedali też po atrakcyjnej cenie krążownik ”Lützow”), przerzucali okręty na Pacyfik (m.in. krążownik ”Komet”), a nawet założyli bazę Kriegsmarine w ZSRR (”Basis Nord” na Półwyspie Kola). I bardzo ”owocny” aspekt paktu – wspólne zwalczanie polskiego ruchu oporu.

Pakt Ribbentrop-Mołotow: eksterminacja Polaków

W czterech konferencjach (m.in. w Zakopanem) koledzy z Gestapo i NKWD wspólnie ustalili metody eksterminacji ludności polskiej, środki zwalczania ruchu oporu, współpracę w niszczeniu propagandy przeciwko sobie i zakładali, że do 1975 roku będzie już po wszystkim. Że już nie będzie ”tych przeklętych Polaków”…

Tutaj nasuwa mi się smutna refleksja. Przez wiele lat, nawet już po upadku komuny nadal znajdują się ludzie, którzy wierzą, że Sowieci to był ten ”lepszy” okupant, co to przynajmniej nie chciał Polaków wybić do nogi. Smuci mnie to i przeraża. Kiedy marszałek Goering przyjeżdżał do Białowieży polować z prezydentem Mościckim i próbował się z nim układać, to czerwoni ludobójcy napełniali Polakami doły z wapnem w ramach ”Operacji Polskiej” z lat 1937-38. Wymordowano wówczas 111 tysięcy Polaków, za samo pochodzenie. Za polskie książki w domu, krzyż na ścianie, za samą narodowość.

Sowieckie ludobójstwa

Dalszych 30 tysięcy wysłano do łagrów – nie pobyli tam długo sami, bo po agresji na Polskę Sowieci w czterech deportacjach wysłali na wschód, na Północ, Syberię i do Kazachstanu około miliona Polaków. Niezależnie od tego, NKWD poszukiwało ”wrogów ludu” i ”reakcjonistów”, wrogów władzy ludowej wśród polskich urzędników, prawników, lekarzy, nauczycieli, księży.

Aresztowano i zesłano na daleką północ i Syberię 110 tysięcy osób. W ZSRR znalazło się też ćwierć miliona polskich jeńców wojennych. Ciałami 20 tysięcy z nich wypełniono rowy w Katyniu, Charkowie, Miednoje… Kolejni marli przy budowach dróg i lotnisk. Tysiące ludzi zmarło w wyniku niewolniczej pracy, w transportach, z głodu, zimna, bicia przez strażników. Zamęczonych na śmierć. Z Kołymy, gdzie zesłano ok. 10 tys. Polaków nie wrócił nikt. Już nie wspominam o masowych mordach we wrześniu 1939 roku, kiedy sowieccy ”gieroje” rozstrzeliwali polskich jeńców z dział, a dzieci przywiązywali do czołgów. W samym Grodnie czerwoni zamordowali 600-800 osób w tydzień. Na Kresach wymordowano ok. 65 tysięcy ludzi. 

Nawet kiedy dotychczasowy sojusznik – Niemcy – atakował granice na Bugu i Sanie, to łobuzy spod czerwonej szmaty wymordowały w więzieniach około 60 tysięcy osób. W 15 miesięcy okupacji Sowieci mieli dużo skuteczniejszy bilans w ludobójstwie, niż ich niemieccy koledzy w tym czasie. Taki to był, psiakrew, ten ”lepszy okupant”.

ODWIEDŹ STRONĘ AUTORA:


Wpis pochodzi ze strony II wojna światowa w kolorze. W każdy poniedziałek i piątek będziemy prezentować na naszej stronie nowy komentarz autora. 


Czytaj także: Szokujące wspomnienia likwidatora z AK. “Lubiłem patrzeć na tryskającą krew z rozwalonej głowy”

II wojna światowa w kolorze

Popularna strona na polskim Facebooku, która za pomocą kolorowych fotografii przybliża fanom karty największego konfliktu zbrojnego w dziejach - i nie tylko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.