Ogłosił się prorokiem, miał tysiące wyznawców. Nie żyje przywódca sekty, która zabiła żonę Polańskiego

W pewnym momencie liczba wyznawców sekty Charlesa Mansona sięgała nawet 144 tys. członków. Przedstawiał siebie jako nowego proroka i na trwale zapisał się w najnowszej historii Ameryki jako jeden z jej największych złoczyńców.  Człowiek, który miał podżegać do zabójstwa ciężarnej żony Romana Polańskiego, zmarł w więzieniu w ubiegłą niedzielę. 

Na tydzień przed śmiercią, 13 listopada br. Charles Manson trafił do szpitala. W krótkim oświadczeniu wydanym w niedzielę przez służby więzienia, w którym przebywał, napisano, że zmarł z przyczyn naturalnych. Miał 83 lata.

Był nieślubnym dzieckiem prostytutki Kathleen Maddox. Dorastając w patologicznym środowisku szybko wstąpił na drogę przestępstwa. W wieku 9 lat trafił za kradzież do zakładu poprawczego, a w kolejnych latach dokonywał notorycznie drobnych wykroczeń. Wychowywany przez fanatycznie religijne wujostwo w czasie pobytu jego matki w więzieniu (trafiła tam za napad z bronią w ręku). 

W latach 60. Manson przewodził sekcie religijnej o nazwie “Rodzina”. Jej członkowie odpowiadali za serię zabójstw w Los Angeles, w tym będącej w zaawansowanej ciąży aktorki Sharon Tate – żony reżysera Romana Polańskiego. Do głośnego morderstwa doszło nad ranem 9 sierpnia 1969 r. w domu reżysera. Wraz z Tate zginęło czterech jej gości : milionerka i aktywistka polityczna Abigail Folger, producent filmowy Wojciech Frykowski (narzeczony Folger), fryzjer i stylista Jay Sebring oraz 18-letni student Steven Parent (zamordowano go wcześniej, gdy opuszczał willę Polańskiego). 

Tate, której termin porodu przypadał za dwa tygodnie, została dźgnięta nożem 16 razy, a na jej brzuchu sprawcy nacięli znak “X”. Wychodząc napisali krwią na drzwiach słowo “Pig” (“Świnia”). Wszyscy goście, za wyjątkiem Parenta, zostali zabici przez Susan Atkins – jedną z licznych kochanek przywódcy sekty. 

Manson podawał się za proroka, przekonując wyznawców, że Ameryka kroczy ku upadkowi. Przepowiadał, że po Armagedonie, który ma nieuchronnie nastąpić,  władza przejdzie w ręce czarnoskórych. Nowi włodarze dokonają następnie rzezi białych i tylko rewolta pod jego przywództwem pozwoli im przetrwać. Liczba ludzi uwiedzionych przez samozwańczego Mesjasza liczyła w pewnym momencie aż 144 tys. osób.

Przerażająca postać Charlesa Mansona była inspiracją dla wielu artystów. Jednym z najbardziej wyrazistych jest malarz i wokalista rockowy Brian Hugh Warner. Muzyk znany jest szerzej pod pseudonimem artystycznym Marilyn Manson, będącym – jak sam mówi – połączeniem dwóch przeciwieństw: piękna (Marilyn Monroe) i zła (Charlesa Mansona). 

 

Źródła: TVN24 / The Guardian / CNN

Zdjęcie główne: Charles Manson / Fot. Kadr z filmu “Charles Milles Manson : Serial Killer Documentary” (youtbue.com)

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.