Niezwykłe! Jedyny polski dziennikarz, któremu Hitler udzielił wywiadu [CAŁA ROZMOWA]

25 stycznia 1935 r. Kazimierz Smogorzewski, dziennikarz “Gazety Polskiej” przeprowadził wywiad z kanclerzem III Rzeszy Adolfem Hitlerem. Był to, jak się okazało, jedyny wywiad udzielony przez Fuhrera polskim mediom. Poniżej prezentujemy cały zapis przeprowadzonej rozmowy.

Berlin, 25 stycznia.

Nie bez prawdziwego zadowolenia dowiedziałem się parę dni temu w Verbindungsstab’ ie Partji Narodowo – socjalistycznej, że Kanclerz Hitler przychylnie się ustosunkował do mojej propozycji i że zgodził się na odbycie politycznej rozmowy z przedstawicielem “Gazety Polskiej”.

W obawie, abym czegoś nie zapomniał, uważnie słuchałem odpowiedzi Kanclerza Hitlera na moje pytania. Z doświadczenia wiem, że pamięć wierniejsza mi jest w takich wypadkach, niż pospiesznie robione, a potem z trudem dające się odczytać notatki.  Słuchając, obserwowałem przez cały czas mojego wybitnego rozmówcę. Z niezwykłą uprzejmością i całkiem swobodnie odpowiadał na wszystkie moje pytania. Powiem nawet, że gdybym mógł ogłosić stenogram mojej z Kanclerzem Rzeszy rozmowy – czytelnicy “Gazety Polskiej” mieliby przed oczyma dokument jeszcze bardziej żywy i bardziej bezpośredni a miejscami dla Polaka bardziej wymowny, niż tekst, jaki podaję poniżej. Ale każdy dialog jest własnością obu rozmawiających, a jeśli ma się zaszczyt rozmawiać z odpowiedzialnym Mężem Stanu – rozumie się samo przez się, że można podać do wiadomości publicznej tylko to, co on sam aprobuje. 

X

P. Joachim v. Ribbentrop, specjalny delegat Kanclerza do rokowań w przedmiocie zbrojeń, który ułatwił mi realizację niniejszego wywiadu, wprowadza się do rozległego salonu na parterze Urzędu Kanclerskiego. Salon – jak cały gmach – jest nowoczesny, ze smakiem umeblowany. Na ścianach dobre obrazy, w gablotach berlińska i miśnieńska porcelana. Zanim zdążyłem coś bliżej obejrzeć, słyszę jak otwierają się drzwi, które przed chwila przekroczyliśmy. Wchodzi Kanclerz Hitler. Ma na sobie brunatną marynarkę i czarne, długie spodnie: skromny  mundur zwykłego politycznego kierownika partji. Wygląd ma o wiele młodszy i świeższy niż na ostatnich fotografiach. P. v. Ribbentrop mnie przedstawia. Siadamy w wygodnych fotelach. Kanclerz przygląda mi się i milczy. W jego oczach błąka się jakby uśmieszek: jak też dziennikarz da sobie radę z zagajeniem rozmowy. Zaczynam:

– Ekscelencjo, Panie Niemiecki kanclerzu Rzeszy, przedewszystkiem chciałbym złożyć moje najserdeczniejsze podziękowanie za okazany mi przez przyjęcie zaszczyt. My w Polsce najwyżej cenimy gorąca i gotową do wszelkich ofiar miłość Ojczyzny. Dlatego też żywię specjalny podziw dla Pańskiej, Panie Kanclerzu wybitnej osobistości. Dając temu wyraz, wchodzę od razu w samo sedno stosunków polsko-niemieckich w teraźniejszości i przyszłości.

Upływa właśnie rok od czasu wytyczenia nowej linii w naszych wzajemnych stosunkach. Czy nie zechciałby Pan, Panie Kanclerzu, ze względu na datę 26 stycznia 1934, w którym to roku podpisana została deklaracja polsko-niemiecka złożyć dla “Gazety Polskiej” oświadczenia w sprawie stosunków polsko-niemieckich? Czy pozwala Pan, Panie Kanclerzu, abym w związku z poprzednimi oświadczeniami Pańskiemi mógł przyjąć, iż polityka narodowo-socjalistyczna ostatecznie przekreśla politykę minionych czasów w stosunku do Polski?

– Polityka narodowo-socjalistyczna opiera się na dorobku myślowym narodowo-socjalistycznej idei. Pojęcie rasistowskie w idei narodowo-socjalistycznej zasadniczo odrzuca tzw. wynaradawianie. W tej bowiem gwałtem przeprowadzonej aneksji obcego dobra narodowego, widzimy raczej osłabienie – niż wzmocnienie własnej narodowości. 

Zapoczątkowana przez nas polityka szanowania sąsiadujących z nami obcych narodów jest w najwyższym stopniu wyrazem dorobku myślowego naszego ruchu, a zatem jest naszem najgłębszem przekonaniem. Nie myślimy kontynuować błędów popełnionych w przeszłych stuleciach. Jednym z wyrazów tej naszej woli jest usiłowanie nowego ukształtowanie stosunków pomiędzy narodem niemieckim i polskim. Wszak praktyczne doświadczenia ostatnich stuleci, wykazały że naprawdę wartościowych elementów albo wcale nie można wynarodowić, albo też można tego dokonać z wielkim trudem i bardzo powoli.

Cała korzyść jednak ogranicza się niemal wyłącznie do wahających się, a wskutek tego mało wartościowych jednostek. Zdobycia ich nie można w żadnym wypadku uważać za korzystne i za stojące w jakimkolwiek stosunku do związanych z tem cierpień i niebezpieczeństw. Dlatego też we wzajemnej ochronie narodowości widzę jeden z najbardziej godnych celów odpowiedzialnej polityki państwowej, atoli jasnem jest, ze tylko przy wzajemnem rozumieniu się, tego rodzaju polityka może być owocnie urzeczywistniana. 

– W jakim stosunku pozostaje jednolite państwo narodowo-socjalistyczne do właściwości szczepowych i krajowych? Czy zmierza do ich zatarcia czy też wzmocnienia? Czy prawdą jest, iż zamierza Pan, Panie Kanclerzu Rzeszy, przeprowadzić w roku bieżącym nowy podział krajów na prowincje Rzeszy?

– Państwo narodowo-socjalistyczne jest państwem jednolitem, to znaczy stwierdza i ustala tę jedyną suwerenność, której wyrazem jest cały naród. W tym celu usuniemy to wszystko, co ludzie sztucznie stworzyli, ale uszanujemy wszystko, co jest naturalne.  Nie zamierzamy wcale sztucznie czy też w sposób gwałtowny znosić czy usuwać właściwości poszczególnych szczepów naszego narodu. Są one bowiem jego częściami składowemi. One warunkują nasze bogate, kulturalne życie wewnętrzne. Wyplenimy jednak bezwzględnie wszelkie zjawiska, powstałe w najbardziej smutnych czasach dynastycznego egoizmu, a które okazały się w naszym narodzie czynnikami wewnętrznego rozdarcia. Celowy podział Rzeszy według zasad korzystnych dla wszystkich części naszego narodu, będzie niejako końcowym rezultatem naszych wysiłków. Zresztą partja narodowo-socjalistyczna, na długo przed objęciem władzy, przeprowadziła wewnątrz swej własnej organizacji taki nowoczesny podział odpowiadający dzisiejszym potrzebom. Z biegiem czasu, drogą żywej ewolucji i całkiem naturalnie, z koniecznemi poprawkami, ta organizacja przeniesiona zostanie na późniejszy administracyjny podział Rzeszy.

REDAKCJA

Co Za Historia - nowoczesny portal historyczny. Udowadniamy, że przeszłość jest ciekawa!

3 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.