Niewyjaśniona zbrodnia: zabójstwo szwedzkiego premiera

Zabójstwo premiera Szwecji Olofa Palme wstrząsnęło opinią publiczną. Pomimo zakrojonego na szeroką skalę śledztwa wciąć nie udało się odkryć tożsamości sprawcy. Do dziś do morderstwa przyznało się już ponad 130 osób. Śledztwo nadal trwa…


Sztokholm, 28. 02. 1986 r. Okolice kina ”Grand”, ok.  godziny 23:20.
 
Z premiery nowej szwedzkiej komedii ”Bracia Mozart” wychodziło własnie rozbawione małżeństwo, na oko – 60-latków. 
– Drogi mężu, ja doskonale wiem, że najbardziej ze wszystkiego podobały ci się te dwie słodkie brunetki, a skoro jako socjalista uważasz, że wszystko powinno być wspólne…
– Ależ oczywiście żono. Zwłaszcza słodkie brunetki.
– Grr..
 
Szli przekomarzając się i śmiejąc. Było zimno i mroźno. Kobieta mocniej uścisnęła swojego partnera.
Poczuła coś… Odwróciła się. Mężczyzna w długim płaszczu celował do jej męża. Zanim ktokolwiek zareagował nieznajomy pociągnął za spust..
Pocisk trafił mężczyznę w plecy i przewrócił go na chodnik. Widząc, że napastnik składa się do drugiego strzału, kobieta odruchowo zasłoniła męża. Trafił ją w rękę, a potem odszedł na oczach oniemiałych przechodniów.Kobieta usiadła na deptaku i z płaczem zaczęła tulić rannego..Ludzie patrzyli nie wiedząc, co się dzieje.- Ludzie, na Boga, pomóżcie mi… Jestem Lisbet Palme!!!
Olof Palme – polityk wizjoner
W lutym 1986 r. byłem jeszcze dzieckiem, nie miałem nawet siedmiu lat. Z tego czasu w pamięci utkwiły mi tylko cztery wydarzenia. Pamiętam paskudny smak płynu Lugola, którym pojono nas po awarii w Czarnobylu. Pamiętam dwa mecze z mundialu w Meksyku i katastrofę amerykańskiego promu kosmicznego Challenger. Zapamiętałem także morderstwo premiera Szwecji, Olofa Palmego. Trąbiły o tym wszystkie ówczesne polskie media.
 
Kim był i dlaczego o nim pisze? Mówiąc wprost – ten polityk był wizjonerem. Potrafił zbudować mentalność Szwedów niemal od zera. Olof Palme urodził się 30 stycznia 1927 r. w Sztokholmie w bogatej rodzinie o tradycjach konserwatywnych. Skończył prawo, po czym zajął się polityką.  Na przełomie lat 60. i 70. pełnił różne funkcje w szwedzkim rządzie. Był ministrem bez teki, szefem resortu transportu, ministrem oświaty. A na końcu został premierem socjalistycznego rządu. Dał się poznać jako człowiek bezkompromisowy, który nie bał się podejmowania trudnych decyzji.
 
Jego poglądy polityczne zostały ostatecznie wykrystalizowane przez dwie podróże. Pierwsza do USA, gdzie zobaczył olbrzymie różnice pomiędzy bogatymi i ubogimi oraz druga, do Azji, gdzie zobaczył jak wygląda spuścizna kolonializmu. Miał wówczas powiedzieć, że w jego kraju nigdy nie będzie takich okrutnych kontrastów. I zaczął budować Szwecję taką,  jaką znamy teraz. Kraj opiekuńczy, gdzie każdy obywatel może liczyć na pomoc rządu. 
Premier mediator
Palme brał także udział w negocjacjach pomiędzy Irakiem i Iranem. Szwecja prowadziła od dawna politykę neutralności. Dlatego z jednej strony rząd tego kraju ostro potępił  blok wschodni za agresję na Czechosłowację, a z drugiej krytykował Amerykanów za wojnę w Wietnamie. Przez jakiś czas USA zawiesiły nawet działalność swojej placówki dyplomatycznej w Sztokholmie. Z drugiej strony Palme, za wiedzą i z błogosławieństwem szwedzkich specsłużb, współpracował z CIA, przekazując Amerykanom swoje spostrzeżenia po podróżach na wschód. Był między innymi w Polsce, gdzie przekazał tamtejszym władzom część dóbr zrabowanych przez Szwedów w podczas potopu. Palme był także zajadłym przeciwnikiem apartheidu i wszelkich uprzedzeń rasowych.
 
Jako polityk wzbudzał skrajne emocje.  Był uwielbiany przez jednych i znienawidzony przez drugich. Jego niezwykle silna osobowość zdominowała szwedzką politykę. W 1975 r., miedzy innymi dzięki jego woli, przekazano rządowi RFN członków Frakcji Czerwonej Armii odpowiedzialnych za zamieszki w ambasadzie tego kraju w Sztokholmie.
Śledztwo

Po zabójstwie ruszyło największe dochodzenie w całej historii Szwecji. Społeczeństwo było wstrząśnięte. Podejrzanych i wątków w sprawie było wiele. Najbardziej posądzano o ten czyn członków skrajnej prawicy, którym nie w smak była polityka Palmego. Następnie dochodził wątek kurdyjski, gdyż w  Szwecji aresztowano wielu Kurdów za zakłócanie porządku publicznego i przestępstwa. Miała to być ich zemsta. Kolejną możliwość stanowiły służby specjalne RPA, którym mogło zależeć na wstrzymaniu finansowania przez Szwedów walki z segregacją rasową. Jeszcze innym tropem byli Serbowie, którzy w ten sposób mieli wrabiać Chorwatów. Był wreszcie i wątek Frakcji Czerwonej Armii, która chciała zemścić się za 1975 r. Żadna z powyższych poszlak, jak i wiele późniejszych teorii spiskowych nie znalazły potwierdzenia. Śledztwo wciąż trwa. Do tej pory wydano już na nie ok. 50 mln dolarów. 

Zabójstwo  premiera jest najbardziej zagadkową sprawą w historii Szwecji. Jest narodową traumą.
Ktoś twierdził potem,  że może Palme by przeżył, gdyby czasem zakładał kamizelkę kuloodporną. Mało prawdopodobne, bo rewolwer, z którego do niego strzelano do tej pory jest w stanie przebić prawie wszystkie kamizelki. Rząd Szwecji na specjalnym posiedzeniu uznał potem, że morderstwa się nie przedawniają. Rzeczywisty zabójca Palmego do końca życia nie może być zatem pewien, że kiedyś nie stanie przed sądem. 
 
”Pytano go wielokrotnie – mówi o Palme skandynawistka – dlaczego nie używa obstawy, a on wtedy odpowiadał ze śmiechem: “Na Boga dlaczego? Co mi grozi w tym społeczeństwie, w tym kraju”. Lisbet Palme do dziś nie udziela wywiadów. Film ”Bracia Mozart” – całkiem przypadkowo – bił za sprawą zabójstwa premiera rekordy popularności. Do dnia dzisiejszego do zabójstwa Olofa Palmego przyznało się już ponad 130 osób…

Zdjęcie główne: Olof Palme we wczesnych latach 70. Fot. Oiving – I was the photographer / CC BY-SA 3.0

[Głosów:11    Średnia:4/5]
Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.