Największa femme fatale XX wieku! Modelka, która doprowadziła do upadku rządu, samobójstwa i…

Jedną z takich „gorących” kolacji zorganizowała w swoim apartamencie w Bayswater czeska emigrantka Maria Novotny – wydalona ze Stanów Zjednoczonych luksusowa prostytutka, z której usług korzystał między innymi sam prezydent John Fitzgerald Kennedy. (Maria przebierała się dla niego za pielęgniarkę). W 2010 roku jeden z byłych agentów FBI ujawnił, co takiego działo się na przyjęciu: „Brało w nim udział około dwudziestu gości, w tym dr Ward. Wszyscy byli ubrani w stroje wieczorowe. Kiedy miała być podana kolacja, pojawił się kelner całkowicie rozebrany, poza czarnym kapturem na głowie z wąskimi otworami na oczy (…).

Kolacja zmieniła się w końcu w perwersyjną orgię seksualną z udziałem wszystkich gości. Kelner był wysokiej rangi ministrem, członkiem gabinetu. Jego tożsamość jest obecnie nieznana”. Wprawdzie oficjalny raport brytyjski z 1963 roku zaprzeczał stanowczo, by kelner był ministrem, po Londynie krążyły jednak plotki, że owym nagusem na przyjęciu u Marii Novotny był nie kto inny, jak mąż monarchini, sam książę Filip Mountbatten. Tożsamość kelnera do dziś jest tajemnicą (choć w archiwach MI6 spoczywa ponoć kompromitujące zdjęcie z party).

Latem 1961 roku doszło do zdarzenia, dzięki któremu nazwiska Keeler i Ward przeszły do historii. Stephen, będący dla Christine kimś w rodzaju stręczyciela, podsunął ją niejakiemu Johnowi D. Profumo, mężczyźnie żonatemu, ojcu kilkorga dzieci, a poza tym sekretarzowi stanu do spraw wojny w konserwatywnym rządzie Harolda Macmillana. Urodzony 30 stycznia 1915 roku John Denis Profumo był dla Warda cenną zdobyczą, posiadał bowiem wiele informacji interesujących KGB. Ognisty romans luksusowej prostytutki z ministrem miał mu zapewnić stały dostęp do tych informacji.

W swoich pamiętnikach Keeler napisała po latach o Profumo w sposób następujący:

„Wariował za mną jak żaden z innych mężczyzn, których poznanie umożliwił mi w tych wszystkich latach Ward. Poznaliśmy się w sposób bardzo niekonwencjonalny pewnej gorącej lipcowej nocy w roku 1961. Lord Astor urządził tego wieczoru jedną ze swoich zwykłych kinky parties. My, dziewczyny, albo biegałyśmy po ogrodzie zupełnie nago, czy co najwyżej okryte ręcznikiem jako opaską na biodrach, albo kąpałyśmy się w basenie, którego zbudowanie kosztowało lorda podobno 300 000 funtów (…). Leżałam bez odzieży w basenie na nadmuchiwanym materacu i obserwowałam, kto przybywa na party. Między gośćmi było tylko niewielu panów, których nie znałam jeszcze osobiście. Jednym z nich był John Profumo – minister wojny, jak się później dowiedziałam od Stephena”.

Profumo bał się o swoją karierę, zapewne czasami myślał też o żonie (znanej aktorce Valerie Hobson) i dzieciach, ale Christine była tak pociągająca… Powiedział jej, że chce ją mieć tylko dla siebie.

Stać go było na taki kaprys. Tyle tylko, że ona nie chciała należeć do jednego mężczyzny. Od dawna należała przecież do wielu. To było jej życie, jej świat. Wszystko zapewne skończyłoby się szczęśliwie, gdyby Ward nie pchnął w tym czasie Christine w ramiona attaché sowieckiej ambasady Jewgienija Iwanowa, nieoficjalnie szpiega. W piękny gorący dzień 9 lipca Profumo i Iwanow urządzili sobie zawody pływackie w basenie położonym obok murów malowniczej podlondyńskiej posiadłości z XVII wieku. Był to szczytowy okres zimnej wojny i taki brytyjsko-sowiecki wyścig miał specyficzny smaczek. Rywalom kibicowało około trzydziestu gości: dyplomaci, arystokraci (także z odległego o zaledwie osiem kilometrów zamku Windsor) oraz sędziowie angielskiego sądu najwyższego. Wszystkim towarzyszyły żony. Sędzią zawodów była Christine Keeler.

Polityczny skandal

Jak dziennikarze połączyli ze sobą nazwiska Warda, Keeler, Profumo i Iwanowa, pozostaje ich słodką tajemnicą. W połowie marca 1962 roku sprawa nabrała takiego rozgłosu, że minister wojny został zmuszony do wygłoszenia w Izbie Gmin oficjalnego oświadczenia na temat stosunków łączących go z prostytutką. – To pozbawione jakichkolwiek podstaw plotki – powiedział pan minister. – Pannę Keeler poznałem latem 1961 roku w obecności mojej żony i nie widzę w tym nic gorszącego. Chciałbym stwierdzić, że wystąpię z pozwem przeciw każdemu, kto będzie nadal rozpowszechniał te uwłaczające mojej godności plotki – zakończył. Premier Harold Macmillan wyszedł tego dnia z sali Izby Gmin, kładąc mu na znak zaufania rękę na ramieniu.

MI5 natomiast dało ministrowi dyskretnie do zrozumienia, że jego erotyczne wyczyny z panią Keeler są bardzo ryzykowne, ale może je kontynuować, jeżeli pomoże w omotaniu Iwanowa. Profumo nie zgodził się podjąć współpracy z wywiadem i wkrótce zerwał z Christine, która zgodziła się przenieść do innej, dyskretnej garsoniery. Z jego punktu widzenia sprawa była już zakończona. Ale tylko z jego…

Jakiś czas później dziennikarze odszukali w Hiszpanii Christine, którą ukrył tam przed nimi Ward. – Czy była pani kochanką ministra Profumo? – padło pytanie. – Oczywiście – odpowiedziała. Poprosili więc o dalsze szczegóły, których chętnie udzieliła. „Daily Mirror” zamierzał je opublikować, ale ostatecznie się z tego wycofał. W końcu były to tylko słowa przeciwko słowom. Zrobiły to natomiast francuski „Paris Match” i włoskie „Tempo Illustrato”. Profumo natychmiast wytoczył im procesy o zniesławienie. 

Tymczasem zajmujący się sprawą Scotland Yard wpadł na trop „przedsiębiorstwa” doktora Warda. Został on aresztowany 8 czerwca 1963 roku pod zarzutem stręczycielstwa. Zebrane dowody były tak przekonujące, że poczuł się zgubiony. Postanowił natychmiast przejść do kontrataku. – Pan Profumo winien jest krzywoprzysięstwa wobec Korony – oznajmił. Swoje oświadczenie poparł taką ilością faktów, że skandaliczny związek ministra z prostytutką przestał budzić jakiekolwiek wątpliwości. Kariera polityka była już właściwie zrujnowana. Pod koniec czerwca Profumo wystosował list do premiera, składając jednocześnie dymisję:

„Powiedziałem kiedyś, że w moich stosunkach z panną Keeler nie było nic niewłaściwego – napisał. – Obecnie muszę stwierdzić z najgłębszym żalem, że nie powiedziałem panu prawdy. (…) Pragnąłbym, aby zechciał pan uwierzyć, że działałem w intencji uchronienia – w moim mniemaniu – żony i rodziny”.

Przy okazji „afery Profumo” toczyły się rozmaite gry i gierki kilku różnych wywiadów. Erotycznemu życiu w Londynie przyglądali się uważnie agenci FBI obawiający się, że minister może zdradzić kochance sekrety nuklearne mocarstwa, a ta przekaże je agentom KGB. MI5 chciało szantażować Iwanowa zdjęciami oraz nagraniami seksualnych ekscesów i zmusić go w ten sposób do współpracy z Zachodem.

[Głosów:76    Średnia:3.4/5]
Komentarze

REDAKCJA

Co Za Historia - nowoczesny portal historyczny. Udowadniamy, że przeszłość jest ciekawa!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.