Mroczna tajemnica Freuda. To co zrobił tej młodej pacjentce przeraża

Nauki Sigmunda Freuda zostały uznane na całym świecie. Jednak jego kontrowersyjne i mocno niekonwencjonalne  metody terapii, leczenia po dziś dzień budzą u niektórych osób przerażenie.

Badanie ludzkiej psychiki w czasach gdy żył wcześniej wspomniany austriacki lekarz żydowskiego pochodzenia bardzo często opierało się o absurd okraszony cierpieniem pacjentów. Mimo to, Freud zapisał się na kartach historii jako wybitny psychiatra, któremu współczesna nauka zawdzięcza na przykład psychoanalizę.

Ofiara Freuda

Pacjentką, która jednak mimo wszystko częściej nazywana jest ofiarą Freuda była Emma Eckstein. Wiadomo dziś, że 27-latka sama zgłosiła się do austriackiego lekarza, natomiast z jakiego powodu?  To do końca nie zostało wyjaśnione.

Tropem w tej sprawie jest list jaki wystosował Freud do swojego przyjaciela Fliessa. Opisuje w nim, że dziewczyna ma problemy natury gastrycznej oraz boryka się z ogromnymi problemami menstruacyjnymi. Emma ze względu na swoje dolegliwości miała przez większość czasu siedzieć na kanapie i ledwo się poruszała. 

Lekarz z Berlina, Fliess był przekonany, że problemy nękające młoda kobietę wynikają z… masturbacji. I jakby abstrakcyjnie to nie brzmiało, zalecił wykonanie 27-latce… operacji nosa.

Fliess uważał bowiem, że nos jest połączony z genitaliami oraz, że problemy z narządem węchu wpływają na dysfunkcje psychoseksualne. Teoria działała również w druga stronę.

Mając na uwadze mocne przekonanie berlińskiego lekarza, operacja nosa była czymś nader oczywistym. 

Freud musiał być mocno zachwycony tą teorią, ponieważ w roku 1895 wysłał swoją pacjentkę, Emmę na zabieg „przyżegania kości gąbczastej przewodu nosowego”. 

Według notatek, operacja została zakończona sukcesem, a Fliess powrócił do Berlina z poczuciem dobrze spełnionego lekarskiego obowiązku.

Cierpienia Emmy 

Wkrótce po wykonaniu “udanego” zabiegu, młoda kobieta zaczęła się bardzo źle czuć. Rana pozostawiona na nosie została zainfekowana. Narząd węchu nieustannie krwawił, puchł i wydzielał okropny gnilny zapach.

wtedy Freud napisał kolejny list do Fliessa. Miał “idealne” wytłumaczenie na ten stan rzeczy. Stwierdził wówczas że Emma „wykrwawia miłość do lekarza”. Dalej stwierdził, że „jej ból jest nieprawdziwy, a krwawienia, które wydawały się być spowodowane twoją operacją, mają w rzeczywistości podłoże psychologiczne – są histeryczne”.

dopiero później psychoanalityk przyznał, że zarówno on jak i Fliess popełnili poważny błąd.

Austriacki lekarz już wtedy mocno zaniepokojony stanem swojej ciężko okaleczonej pacjentki poprosił o interwencje znajomych chirurgów – Roberta Gersuny’ego i Ignaza Rosane’a.

Rosane podczas oględzin stanu zdrowia Emmy odkrył coś przerażającego. W jej jątrzącej się ranie tkwiła półmetrowa gaza, którą roztargniony Fliess zostawił po zabiegu. Mimo tak rażących naruszeń, Freud nigdy nie zywił urazy do berlińskiego kolegi. wielokrotnie zaznaczał, że cała winę bierze na siebie. 

Ostatecznie rana Emmy zagoiła się, jednak pozostały dolegliwości, z którymi zgłosiła się do Sigmunda Freuda.

Młoda kobieta została oszpecona na całe życie. Borykała się z depresją i całe dnie spędzała w łóżku.

Emma w późniejszym czasie postanowiła zostać psychoanalitykiem. Swoich pacjentów przyjmowała leżąc na kanapie. 

Fotografia główna: Wikimedia Commons/Public Domain

1 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.