List urwisa do ojca sprzed 1800 lat

Zapewne każdy rodzic spotkał się z taką sytuacją. Pamiętliwe dziecko za nic nie odpuści, jeśli mu coś kiedyś obiecaliśmy. Pod tym względem nasze pociechy niczym nie różniły się od swoich kolegów sprzed tysięcy lat – przekonywała gazeta “Tęcza” w artykule z 1928 roku. 


Suche piaski Egiptu zachowały zabytki, które nietylko dla egiptologa posiadają swe znaczenie. – Znajdziemy w nich skarby mogące rozradować serce humanisty. – Wszakżeż od czasów podbojów Aleksandra Wielkiego świat cały ówczesny stanął otworem dla wpływów kultury greckiej, a głównem jej ogniskiem stała się stolica Ptolemeuszów u delty nilowej, imieniem zwycięzcy z nad Indu nazwana – Aleksandrja. rodzic

Tu literatura grecka, przygasła we własnej ojczyźnie, rozjarzyła się nowem, acz mniej już wspaniałem światłem. – Tu korzystając z mecenasowskiej opieki świeżych władców – w bibljotekach królewskim sumptem wzniesionych pracował zastęp poetów, literatów, uczonych. rodzic

Odkrywane dziś papyrusy o stulecia młodsze od rękopisów, co stanowiły podstawę pierwszych renesansowych wydań humanistów, są dla współczesnego filologa nieocenionym skarbem. – Czasem napełniają go dumą, gdy potwierdzą śmiałą konjekturę zepsutego dotychczasowego tekstu, czasem przemówią w obronie zbyt lekceważonych odpisów średniowiecza, przestrzegając przed krytyczną zapalczywością.

List synka do ojca

Oprócz tekstów literackich piaski Egiptu pozwalają sobie wydrzeć szereg dokumentów najściślej związanych z codziennem życiem starożytnych. – Życie to, z mozołem rekonstruowane na podstawie dzieł literatury, dziś odsłania się nam coraz bardziej w swej prawdziwej, niestylizowanej piórem literata postaci. Poznajemy je w tysiącznych drobiazgach i staje się ono dla nas coraz bardziej vita vitalis, jeśli można tak strawestować ennjuszowe powiedzenie. rodzic

Nikną gdzieś koturny, na których w wyobraźni naszej kazaliśmy stąpać starożytnym, ale nikną też linje prymitywu, a życie z przed dwu tysięcy lat nie wydaje się mniej skomplikowane od współczesnego i przekonywujemy się niejednokrotnie że to, co w dumie naszej za wytwór ostatniej epoki uważaliśmy było dobrze znane ludziom z czasów rzymskiego imperjum. rodzic


rodzic


 

Mam przed sobą zbiorek papyrusów z Oxyrhynchu. Czegóż tu niema! Listy prywatne, czasem z błędami ortograficznemi, zaproszenia, intercyzy, uczniowskie wypracowania, umowy, testamenty, rozporządzenia urzędowe, kontrakty. Całe życie pulsujące w gmachach publicznych, na rynkach, ulicach, pod dachem prywatnych domów.

Zatrzymuję się przy jednym z tych sędziwych dokumentów. List małego chłopczyka (w. 2 – 3 p. Chr.) Uprzykrzony malec tak długo napierał się pojechać z ojcem do Aleksandrji, że ten mu wreszcie dla świętego spokoju przyrzekł. Lecz gdzież brać bachora w tak daleką podróż. rodzic

Szantaż emocjonalny

Przed wyjazdem więc uspokoił syna, że jedzie tylko do pobliskiego miasta – prawdopodobnie Oxyrhynchu. Lecz zdrada wydała się i rozżalony list młodego Teona dopędza ojca na jakimś postoju. „Pięknie zrobiłeś – ironicznie rozpoczyna gagatek – nie wziąłeś mnie do miasta. Jeżeli nie zechcesz zabrać mnie z sobą do Aleksandrji, nie napiszę do ciebie listu, ani cię nie pozdrowię, ani ręki nie podam”.

Od groźby przechodzi do „argumentów” – słyszał jak matka do kogoś o nim mówiła, że doprowadza ją do szaleństwa. Komunikuje to pospiesznie ojcu, boć przecie jedyny wniosek jaki ten powinien wyciągnąć – to zabranie go z domu w podróż. – Matce też się trochę wypoczynku od miłego synalka należy. Więc niech przyśle po niego. Podpisuje zdrobnieniem: Teonek, by łacniej wzruszyć ojcowskie serce. Przypuszczamy, że stary Teon (bo i ojciec nosił to imię) ustąpił rozpieszczonemu dzieciakowi. rodzic

Widać z tonu listu, że był to jeden z rzędu pobłażliwych rodziców. Pocieszmy się więc, że rozpieszczone dzieci, rozpieszczający ojcowie i matki, których jedyną obroną i środkiem wychowawczym rozpaczliwy okrzyk: Zwarjuję z tym bachorem – znani byli w dawnych, dobrych czasach. To tylko oddalenie czyni, że z melancholją wspominamy kwitnący ongiś rygor i autorytet ojcowski a bolejemy nad dzisiejszą swawolą naszych najdroższych utrapieńców. rodzic


Źródło: Tęcza, 24.11.1928, Poznań / Rok 2, Nr 47 / retroPRESS.pl


Czytaj także: W “Ojcu chrzestnym” wcielił się w rolę prawdziwego gangstera. Po premierze odebrał od niego telefon

rodzic

[Głosów:1    Średnia:5/5]
Komentarze

RetroPRESS.pl

Serwis zawierający wybrane artykuły prasowe publikowane w dawnej prasie polskojęzycznej – od okresu zaborów, poprzez II RP, prasę emigracyjną aż do lat wczesnego PRL. Felietony, reportaże, wywiady, ciekawostki, wspomnienia; od prasy ambitnej i opiniotwórczej po brukowce. Od skrajnej lewicy do skrajnej prawicy; także prasa mniejszości narodowych wychodząca w języku polskim. Wszystko dostępne w formie tekstowej, przystosowane do czytania również na smartfonach oraz tabletach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.