Kolekcjonowała odcięte jądra politycznych przeciwników. Rodacy uznali ją za świętą

Kariery politycznych przeciwników Evita Peron niszczyła bez najmniejszych skrupułów. Najbardziej opornych kazała tajnej policji pieścić prądem elektrycznym po genitaliach. Fragmenty książki Przemysława Słowińskiego  “Kobiety despotów”. 


Czy prostytutka może zostać świętą? Dzieje niejakiej Marii Magdaleny świadczą o tym, że może. Czy portowa dziwka może zostać żoną prezydenta i wybitnym politykiem? Dlaczegóż by nie? Historia życia Evity Perón jest tego najlepszym przykładem. Argentyński dyktator Juan Domingo Perón nie stałby przez tak długie lata na czele wielkiego państwa, gdyby nie wspierała go i nie propagowała jego polityki piękna Evita. Kochano ją gorąco i równie gorąco nienawidzono za życia, wielbiono po śmierci. Do dziś otoczona jest nieprzemijającą legendą jednej z najbardziej fascynujących kobiet XX wieku. Uznana świętą za życia, symbol populizmu i Trzeciej Drogi do dzisiaj budzi ogromne kontrowersje.

Wstydliwa przeszłość

Naprawdę nazywała się Eva Maria Duarte i urodziła się 7 maja 1919 roku w zagubionej wśród pampasów wiosce Los Toldos. Była czwartym z kolei dzieckiem Juanity Ibarguren, kochanki Juana Duarte, miejscowego bogacza, polityka i właściciela ziemskiego. Pozycja stałej kochanki bogatego żonatego mężczyzny była dla ubogiej wieśniaczki szczytem życiowego powodzenia, jednak kiedy Evita miała siedem lat, Juan Duarte zginął w wypadku samochodowym i kruche szczęście Juanity prysło jak mydlana bańka. By wyżywić gromadkę dzieci, zajęła się prowadzeniem tak zwanego amoblados – „hotelu miłości”, czyli mówiąc językiem prostych ludzi zwykłego burdelu. 

Zafascynowana kinem mała Evita postanowiła zostać aktorką, co nie było proste z dwóch powodów. Po pierwsze, mimo olśniewającej urody miała fatalną dykcję, po drugie, szansę kariery dawało wówczas tylko jedno miejsce: dalekie Buenos Aires, stolica kraju i najbogatsza metropolia Ameryki Południowej. Droga do Buenos zaczęła się dla niej w łóżku piosenkarza Agustína Magaldiego*, który obiecał ją tam zabrać. Miała wtedy lat czternaście.

Po przybyciu do miasta rozstała się z kochankiem, ale za coś trzeba było żyć. Przychodziła więc wieczorami do nocnych klubów, takich jak: Tabaris, Embassy czy Gong, w których bogaci biznesmeni wybierali sobie na noc panienki. Po spędzeniu paru godzin w którymś z pobliskich hoteli dziewczyna mogła liczyć na powrót do domu taksówką z pięćdziesięcioma pesos w torebce.


Evita Peron


Evita, starając się nieco zaoszczędzić, wracała zwykle piechotą. Znana była z tego, że jest „dobra na klęczkach”, czyli mówiąc innymi słowy – biegła w seksie oralnym. Fakt uprawiania przez nią prostytucji był w późniejszym czasie skrzętnie ukrywany i tuszowany przez zaufanych ludzi prezydenta. Ci, którzy mieli za długie języki, cicho i szybko przenosili się na tamten świat.

Latynoska piękność

Z czasem zaczęła pracować jako fotomodelka, pozowała także do zdjęć pornograficznych. Przykuwała uwagę wszystkich mężczyzn bez wyjątku. Miała 165 centymetrów wzrostu (sporo jak na Latynoskę), rozmarzone ciemne oczy, rozjaśnione na kolor miodu włosy, no i jeszcze to coś, co jedni nazywają wdziękiem, inni zaś seksapilem. W roku 1936 wyruszyła na tournée z aktorską trupą José Franco. Wkrótce szef pozbawił ją wszelkich złudzeń co do prawdziwej natury angażu: – Albo ściągasz majtki, dziecino, albo fora ze dwora.

Została w zespole. Potem był znany krytyk teatralny Pablo Suero, zwany z powodu swojej otyłości „Ropuchą”, i kilku dalszych dżentelmenów. Evita szybko się zorientowała, że powodzenie może jej zapewnić tylko posiadanie odpowiednio wpływowego i bogatego sponsora. Takim wymarzonym opiekunem wydawał się przystojny Emilio Kartulovic, wydawca magazynu filmowego „Sintonia”. Znajomość z sypialnią Kartulovica dała osiemnastoletniej dziewczynie wspaniały start wśród tak zwanych wyższych sfer stolicy, ale do prawdziwego powodzenia było jeszcze bardzo daleko. 

Sypianie z Kartulovicem, którego prawdopodobnie Evita naprawdę kochała, wkrótce się skończyło. Kochanek szybko się nią znudził. Męczyło go jej oddanie, zwłaszcza gdy godzinami przesiadywała pod jego gabinetem pilnując, by nie spotkał się z inną kobietą. Rosło jednak grono wielbicieli Evity, a wraz z nim jej sława. Coraz częściej zaczęła się pojawiać na okładkach popularnych czasopism, jej nazwisko wymieniano w kronikach towarzyskich stolicy. Kobiety w całym kraju słuchały z zapartym tchem mydlanych oper radiowych, których była bohaterką.

Evita poznaje pułkownika Perona

Tak naprawdę wszystko zaczęło się w czerwcu 1943 roku, kiedy wojskowy zamach stanu oddał władzę w ręce grupy generałów. Zainteresowania Evity skupiły się na chłopcach w mundurach. Jej kochankiem został pułkownik Anibal Imbert, szefujący ministerstwu komunikacji i kontrolujący bezpośrednio z ramienia junty stacje radiowe. 

Potężne trzęsienie ziemi 15 stycznia 1944 roku obróciło w gruzy miasto San Juan. Eva namówiła Imberta, by zorganizował wielką galę dobroczynną, z której dochód miałby być przekazany ofiarom katastrofy. Udział zapowiedzieli najsłynniejsi argentyńscy aktorzy, a występy transmitowały wszystkie bez wyjątku rozgłośnie radiowe. Na widowni pojawił się tego wieczoru pewien przystojny oficer, sprawujący wówczas funkcję ministra pracy i zdobywający w juncie coraz większe wpływy. Nazywał się Juan Domingo Perón.

Wprawdzie pojawił się w towarzystwie Libertad Lamarque, jednej z najpiękniejszych aktorek Argentyny, ale dla panny Duarte nie stanowiło to przeszkody. Kiedy jej rywalka na chwilę odeszła, Eva zajęła jej miejsce. Niewątpliwie wydała się pułkownikowi na tyle interesująca, że został przy niej cały wieczór, następną noc i… resztę jej życia. Juan Domingo Perón miał wtedy 48 lat, był wdowcem i uchodził w kręgach towarzyskich Buenos Aires za wyjątkowego kobieciarza. 

Romans Perona i Evity

Kilka miesięcy przed wybuchem wojny w Europie Juan Perón został attaché wojskowym w Rzymie. Obserwując politykę Mussoliniego i Hitlera, zakochał się w faszyzmie. Do Argentyny wrócił pod koniec 1940 roku i przystąpił do spisku oficerów, który zakończył się zamachem stanu w czerwcu 1943 roku.

Ministrowi nie wypadało pokazywać się publicznie w obecności kochanki, ale Perón zawsze skłonny był łamać konwenanse. Jawny związek z pułkownikiem przyniósł Evie Duarte jeszcze większą sławę i wpływy. Dzięki poparciu Peróna wybrano ją na przewodniczącą związku artystów. Nikt z branży nie śmiał się sprzeciwić koleżance, która przyjeżdżała na zebrania rządową limuzyną. Jako osoba publiczna Eva musiała odpowiednio wyglądać. To wtedy właśnie sprowadzony w trybie pilnym projektant mody ubrał ją w skromny tweedowy kostium – jej późniejszy znak rozpoznawczy.


CZYTAJ TAKŻE:

W październiku 1945 roku, kiedy Juan Domingo był ministrem wojny i prezydentem, w Argentynie doszło do kolejnego puczu, zorganizowanego przez generała Eduardo Alvesa. Perón został aresztowany, lecz kochanka nie opuściła go w potrzebie. Z pomocą związków zawodowych przystąpiła do organizowania demonstracji. Na jej apel ulice wypełniły się tysiącami ludzi. Kulminacja tych działań nastąpiła 17 października. Zgromadzony przed pałacem prezydenckim trzystutysięczny tłum domagał się uwolnienia Peróna. 

Wysłanie wojska nie wchodziło w rachubę. Zagrożony Alves nie miał wyboru i spełnił to żądanie. Jeszcze tego samego wieczoru były więzień wygłosił z balkonu pałacu przemówienie do tłumu. Obok niego, w skromnym beżowym kostiumie, stała uśmiechnięta promiennie Evita. Kilka dni później, dokładnie 22 października, była już panią Perón.

Evita Peron – ulubienica tłumów

Mimo jej futer, klejnotów oraz królewskich manier prości ludzie wierzyli, że nadal jest jedną z nich. Nadawała paskudnemu w gruncie rzeczy reżimowi ludzką twarz. Zajmowała się opieką społeczną i sprawami kobiet. Evita Peron

Fundacja dobroczynna Evy Perón przekazywała miliony pesos z funduszy rządowych i innych źródeł na rozliczne programy pomocy społecznej. Bardzo dobrze rozumiała cierpienie biedaków. Znała to z własnego doświadczenia. Nigdy nie puszczała ich słów mimo uszu, obejmowała serdecznie wszystkich, nawet trędowatych i owrzodzonych. Dzień w dzień przed drzwiami jej biura tłoczyły się setki ludzi. Dla biedaków rozwiązaniem ich problemów życiowych mogło się stać zarówno mieszkanie, jak też na przykład maszyna do szycia lub choćby 50 pesos. Nikt nie odchodził z pustymi rękami. Wieść o hojności Evity niosła się szerokim echem i dziś jeszcze, kilkadziesiąt lat po jej śmierci, ludzie nadal ze wzruszeniem opowiadają o otrzymanych od niej darach.

Pani prezydentowej nie zadowalała pozycja milczącej pierwszej damy. Wprawdzie nie piastowała oficjalnie żadnego stanowiska, po prostu reprezentowała męża, ale szybko uzyskała całkiem niemałe wpływy na rządy w państwie. Doprowadziła do przyznania kobietom prawa wyborczego, miała wielki wpływ na tworzenie ruchu związkowego i wydawała własną gazetę. Forsowała zalegalizowanie prostytucji, co natychmiast wzbudziło nową falę plotek na temat jej przeszłości.

Podczas oficjalnej podróży do Mediolanu, jadąc rządową limuzyną w towarzystwie włoskiego admirała, została zwymyślana przez wrogi jej z jakiegoś powodu tłum. – Czy pan słyszy? – odezwała się do swojego towarzysza. – Nazywają mnie kurewką. – Rozumiem panią doskonale – odrzekł Włoch. – Ja też nie byłem na morzu od piętnastu lat, a wszyscy wciąż tytułują mnie admirałem.

Evita Peron rozprawia się z przeciwnikami

Posługując się swoim wielkim urokiem osobistym, Evita utworzyła sieć popleczników, umieszczając ich w strategicznych punktach argentyńskiej struktury władzy. W to, co akurat robiła, angażowała się całym sercem. Kariery polityczne przeciwników niszczyła bez najmniejszych skrupułów. Najbardziej opornych kazała tajnej policji pieścić prądem elektrycznym po genitaliach. Evita Peron

Przywódców rebelii poleciła wykastrować, a ich jądra trzymała potem w słoiku na biurku. Miała wszędzie swoich szpiegów, zwłaszcza wśród służby domowej, kelnerów i taksówkarzy, którzy donosili señorze Perón o każdym wypowiedzianym o niej niepochlebnie słowie. 

Jak widać Evita Peron miała bardzo złożony charakter. Umiała być wspaniałomyślna, a jednocześnie niezwykle mściwa. Od dzieciństwa niemal nauczyła się wykorzystywania seksu jako środka do zdobycia władzy i pieniędzy, jej dwóch największych miłości. Przed poznaniem Peróna miała wielu mężczyzn, ale po ślubie była mu wierna, z jednym tylko podobno wyjątkiem.

Podczas II wojny światowej poznała Arystotelesa Onassisa, który organizował wysyłanie paczek żywnościowych do okupowanej Grecji. Kiedy w 1947 roku bawiła w Europie, spędzili wspólnie z greckim milionerem noc w letniej rezydencji Perónów na Riwierze Włoskiej. Nie wiadomo, czy doszło między nimi do zbliżenia, ale trudno przypuścić, by znany ze swoich miłosnych podbojów Arystoteles został na noc u Evity w celu pochwalenia się wspaniałą kolekcją znaczków pocztowych.Rano Evita usmażyła mu omlet, on zaś wypisał czek na 10 tysięcy dolarów na cele dobroczynne. W późniejszym czasie wyznał, że był to najdroższy omlet w jego życiu. Evita Peron

[Głosów:82    Średnia:3.1/5]
Komentarze

REDAKCJA

Co Za Historia - nowoczesny portal historyczny. Udowadniamy, że przeszłość jest ciekawa!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.