Japoński atak na ZSRR. Dlaczego Cesarstwo nie wsparło Hitlera na Wschodzie?

13 kwietnia 1941 r. podpisano w Moskwie radziecko-japoński pakt o nieagresji. Często się mówi, że Japonia nie chciała uderzyć na ZSRR, mimo wielu próśb Niemców. Jest to jednak NIEPRAWDA.  Opowiada autor strony II wojna światowa w kolorze


Japonia w XX-leciu balansowała między sojuszem z Niemcami, a państwami zachodnimi, a za swojego głównego wroga uznawała właśnie ZSRR. Rozpoczęcie wojny chińsko-japońskiej było darem dla Stalina, który zaczął wspierać antykomunistyczny rząd Czang Kaj-szeka. Doprowadziło to do starć japońsko-sowieckich nad jeziorem Chasan w 1938 r. i rzeką Chałchin-Goł w 1939 r. W obu bitwach Sowieci, mając przewagę, ponieśli poważne straty. Japonia więc miała świadomość, jakim kolosem na glinianych nogach rzeczywiście są Sowieci. Upewniła ich w tym ucieczka komisarza NKWD, Gienricha Luszkowa, który zdradził wiele informacji Japończykom.

Niemiecka inwazja

Niemcy, rozpoczynając planowanie ”Barbarossy”, w ogóle nie poinformowali o niej Japonii. Nieświadoma tego Japonia zawarła z ZSRR pakt o neutralności wiosną 1941 r. Wizytujący III Rzeszę minister spraw zagranicznych Japonii, Yosuke Matsuoka od Ribbentropa usłyszał, że w ogóle Japonia nie powinna się przejmować ZSRR, bo Niemcy poradzą sobie sami. Co więcej, on i Hitler namawiali Japończyków do ataku na Singapur, sugerując, że tak bardziej pomogą Niemcom.

Kiedy Niemcy uderzyli na ZSRR, w Tokio uznano to za upokorzenie, bo pominięto najsilniejszego sojusznika III Rzeszy, dysponującego potężniejszą machiną zniszczenia, niż wszystkie europejskie Państwa Osi razem wzięte. Co więcej, Japonia jako jedno z niewielu państw miała doświadczenie bojowe w walce z Sowietami, w dodatku była usadowiona w newralgicznym punkcie.

Starania japońskiego dyplomaty

Przez następne dwa tygodnie w Japonii trwała burzliwa debata na temat tego, czy Cesarstwo powinno uderzyć na ZSRR. Gorąco przekonywał do tego wspomniany już Matsuoka, zwłaszcza, że raporty były obiecujące – szef wywiadu, gen. Kiyotomi oceniał, że Armia Czerwona straciła 70 % swoich sił pancernych i lotniczych i zaczęła przerzut jednostek znad granicy z Japonią do Europy. Matsuoka przytomnie argumentował, że rozpad ZSRR doprowadzi też do zakończenia wojny w Chinach, zaś atak musi być natychmiastowy, by zdążyć zadać cios przed zimą.


POLECAMY: 

matsuoka


Jednak jego apele pozostały bez odzewu. Japońscy politycy nie byli zainteresowani wsparciem Niemiec, bo nikt ich o nie nie prosił. Co więcej, podnoszono, że atak na ZSRR oznacza całkowite odsłonięcie się przed działaniem Wlk. Brytanii i USA oraz złamanie dopiero co zawartego paktu z ZSRR. Jako że Matsuoka nie przedstawił żadnego zaproszenia ze strony Niemiec (listowne apele Hitler ledwie tolerował), jego sugestie odrzucono 2 lipca 1941 r., a on sam musiał ustąpić ze stanowiska. Jak na ironię, tuż po tym, 14 lipca, Hitler, upojony zwycięstwem, przez krótki czas namawiał ambasadora Japonii, gen. Oshimę, do dołączenia do ataku na ZSRR. Jednak wkrótce potem znów wskazał południe. Japonia miała skierować ostrze swego miecza na południe – co przypieczętowało klęskę Osi w II wojnie światowej. 

ODWIEDŹ STRONĘ AUTORA:


Wpis pochodzi ze strony II wojna światowa w kolorze. W każdy poniedziałek i piątek będziemy prezentować na naszej stronie nowy komentarz autora. 


Zdjęcie główne: Czołg japoński Typ 95 Ha-Go zdobyty przez żołnierzy radzieckich podczas bitwy nad Chałchin-Goł. Fot. Domena publiczna. 


Czytaj także: Odwet za wojnę zimową. Waleczni Finowie odebrali co swoje i stanęli u bram Leningradu

chałchin goł

Komentarze

II wojna światowa w kolorze

Popularna strona na polskim Facebooku, która za pomocą kolorowych fotografii przybliża fanom karty największego konfliktu zbrojnego w dziejach - i nie tylko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.