“Jak Żyd mógł palić innych Żydów”. Odczytali gryps członka Sonderkommanda z Auschwitz

“Gdy przeczytasz o tym, co robiliśmy, powiesz: >>jak ktokolwiek mógł to robić, palić innych Żydów?<<. Na początku też tak myslałem” – czytamy w grypsie autorstwa  Marcela Nadjariego, żydowskiego kupca pochodzenia greckiego, który był członkiem Sonderkommanda w obozie Auschwitz-Birkenau. Dokument został odczytany po ponad 70 latach przez specjalistów z Rosji. 

O rozszyfrowaniu treści zapisków kupca z Salonik poinformował niemiecki tygodnik “Der Spiegel”. Dokument został napisany prawdopodobnie w listopadzie 1944 r., a znaleziono go przed laty w okolicach krematorium III. Notatki były schowane w termosie owiniętym w skórzaną kurtkę. Nadjari zakopał je w ziemi. 

Zapiski Greka przez długi czas pozostawały w znacznym stopniu nieczytelne. Zmieniło się to niedawno za sprawą rosyjskiego historyka Pawła Poliana oraz informatyka Alexandra Nikitiajewa, którzy odczytali treść dokumentu przy pomocy programu komputerowego  do obróbki zdjęć. 

W napisanym po grecku grypsie autor ze  szczegółami opisał swoje zadania w Sonderkommando, które polegały m.in. na wynoszeniu zwłok z komór gazowych oraz ich paleniu. “Wszyscy doświadczamy tutaj rzeczy, których ludzki umysł nie jest w stanie sobie wyobrazić” – relacjonował Nadjari. Grek wyjawił także, jak wyglądało zaprowadzanie więźniów do komór:

Pod ogrodem znajdowały się dwie ogromne piwnice – jedna przeznaczona do rozbierania się, a druga była  komorą śmierci. Ludzie wchodzili do niej nago, a gdy było ich już około 3 tysięcy, zamykano wejście i wpuszczano gaz. […] Po około pół godziny otwieraliśmy drzwi i zaczynała się praca. 

Nadjari wspominał, że po spaleniu ciał z ludzi zostawało zalewdie pół oki popiołu (ok. 640 g). Przyznawał, że wielokrotnie myślał o samobójstwie. “Zemsta nie pozwalała mi na to; chciałem i chcę żyć, żeby pomścić śmierć taty i mamy oraz mojej ukochanej młodszej siostry Nelli” – czytamy w notatkach. 

Członkowie Sonderkommando palący zwłoki węgierskich Żydów zamordowanych w komorach gazowych Auschwitz-Birkenau, sierpień 1944 / Fot. Wikimedia Commons

Chociaż Niemcy regularnie likwidowali członków Sonderkommanda, aby ci nie zdali nigdy relacji o tym, co widzieli w obozie, Grekowi udało się przeżyć wojnę. Jak podkreślają historycy, spośród 2 tys. Żydów zmuszonych do współpracy przy Holokauście, udało się przetrwać jedynie stu. 

Nadjari wrócił do ojczystego kraju, a w 1951 r. wyemigrował z żoną do USA. Zmarł w 1971 r. w wieku 54 lat. 

Sonderkommadno – specjalny odział stworzony przez Niemców w obozach koncentracyjnych. Składał się z najsilniejszych Żydów, którzy w zamian za lepsze warunki bytowe i nadzieję na przeżycie mieli zacierać ślady zbrodni. Zadania członków Sonderkommanda polegały głównie na prowadzeniu więźniów do komór gazowych oraz paleniu ciał ofiar. Praca w komandzie stanowiła dla więźniów ogromne obciążenie psychiczne; po wojnie bywali piętnowani przez społeczność żydowską, jako współwinni ludobójstwa. 

 

Źródła: Spiegel Online, Deutsche Welle

Zdjęcie główne: Członkowie jednostki Sonderkommando 1005 pozujący obok maszyny do kruszenia kości w niemieckim obozie koncentracyjnym Janowski / Fot. Wikimedia Commons

REDAKCJA

Co Za Historia - nowoczesny portal historyczny. Udowadniamy, że przeszłość jest ciekawa!

4 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.