Grecka mitologia mogła mieć naukowe podstawy! Starożytni “badali” kości gryfów i cyklopów

Czy dinozaury dały początek mitycznemu gryfowi? Badacze coraz częściej zwracają uwagę na związek pomiędzy greckimi mitami oraz odnajdywanymi w antyku skamieniałościami wymarłych zwierząt. 

Gryf to legendarne stworzenie przedstawiane najczęściej z ciałem lwa i głową orła (w niektórych źródłach można znaleźć również informację, że posiadał ośle uszy). Lew był uważany w antyku za króla bestii, orzeł zaś – króla ptaków. Gryf – stanowiąc połączenie tych dwóch zwierząt – uchodził tym samym  za potężną i okazałą istotę. W Helladzie opowieści o gryfach pojawiły się po raz pierwszy w VII wieku p.n.e. za sprawą greckich podróżników.

Uważa się, że powstanie legendarnego stwora zostało zainspirowane przez szczątki protoceratopsa – małego dinozaura żyjącego w okresie późnej kredy (ok. 80 mln lat temu). Starożytni najprawdopodobniej błędnie umiejscowili niektóre kości na plecach zwierzęcia, interpretując je jako skrzydła.

Profesor Adrianne Mayor z Uniwersytetu Stanforda zauważa, że w basenie Morza Śródziemnego można było natknąć się w starożytności na liczne szczątki dinozaurów, mamutów, mastodontów i innych wymarłych zwierząt. W swojej bestsellerowej książce “Pierwsi łowcy skamieniałości: Dinozaury, mamuty i mity w czasach greckich i rzymskich” zebrała liczne dowody z literatury, sztuki i archeologii, świadczące o tym, że kości i skamieniałości pradawnych gadów i ssaków były powszechnie wykopywane, gromadzone i badane przez ówczesnych, a następnie interpretowane przez nich jako szczątki mitycznych stworzeń, które wyginęły w odległych czasach poprzedzających erę ludzi. 

“Moje badania wykazały, że na pustyniach Azji Środkowej, gdzie Scytowie przesiewali piasek w poszukiwaniu złota, znajdowały się liczne szczątki dinozaurów z okresu kredowego. […] Najczęściej spotyka się w tym rejonie szczątki protoceratopsa, czworonożnego gada wielkości wilka lub lwa z zakrzywionym dziobem. […] Te niezwykłe szczątki wydają się inspiracją dla opowieści o okrutnych gryfach łączących w sobie cechy orła oraz lwa i strzegących złóż złota na pustyni”

– mówiła Adrienne Mayor w listopadzie 2016 r. w rozmowie z magazynem Focus Historia.

Szkielet protoceratopsa w amerykańskim Carnegie Museum of Natural History / Fot. Tadek Kurpaski [CC BY 2.0], via Wikimedia Commons
Wielu uczonych zwraca również uwagę, że Grecy mogli utożsamiać czaszki mamutów z czaszkami cyklopów. Ponieważ przez długi czas nie znali oni słoni (przyjmuje się, że pierwsze spotkanie Europejczyków z tymi zwierzętami nastąpiło dopiero podczas wypraw Aleksandra Wielkiego), mieli – zdaniem badaczy – interpretować jamę nosową trąby jako oczodół. Oprócz tego istnieją dowody archeologiczne, że Grecy, a potem Rzymianie otaczali czcią metrowe ciosy mamuta, biorąc je za kły mitycznego dzika kaledońskiego.

Wzmianki o odkrywaniu olbrzymich kości należących rzekomo do legendarnych gigantów oraz ludziach, którzy zajmowali się ich poszukiwaniem oraz badaniem można znaleźć w dziełach niektórych autorów antycznych. Wątek ten poruszali m.in. słynny historyk Herodot oraz geograf Pauzaniasz. Drugi z nich wspominał, że podczas swojej podróży po Lidii (obecna Turcja), którą odbył w okolicach 150 r., miał napotkać ogromny szkielet wyrzucony podczas sztormu na brzeg:

“Mógłbyś pomyśleć, że formą przypomina człowieka, ale jego rozmiar był nadzwyczajny! Po okolicy natychmiast rozeszła się opowieść, że jest to ciało Geriona (mitycznego giganta zgładzonego przez Heraklesa  podczas wykonywania dziesiątej z dwunastu prac – przyp. red.)”.

Herodot miał natomiast odnotować najstarszy opis związany z odkryciem kopalnego szkieletu w Grecji. Zgodnie z jego relacją ok. 560 r. p.n.e. (a więc w czasach będących już dla autora daleką przeszłością) wyrocznia delficka doradziła Spartanom odnalezienie szczątków mitycznego Orestesa. Niedługo potem do niestrudzonych poszukiwaczy dotarła wieść, że pewien kowal, który kopał studnię w mieście Tegea natknął się na ogromny szkielet mierzący ok. 10 stóp. Wtedy Spartanie – niemal natychmiast – ogłosili odnalezienie kości Orestesa i złożyli je z honorami w pięknym grobowcu. 

Poniższa mapa przedstawia miejsca odkrywania kości wymarłych zwierząt w starożytności (grafika udostępniona dzięki uprzejmości prof. Adrienne Mayor / autor mapy: Michele Angel). Kości koloru czarnego oznaczają miejsca, które zostały opisane przez starożytnych i potwierdzone przez współczesne badania paleontologiczne. Kości koloru białego wskazują natomiast miejsca, o których starożytni pisali, ale naukowcy jak dotąd nic tam nie znaleźli.

Artykuł przygotowali:

Adam Gaafar / Przemysław Dymarkowski

Zdjęcie główne: Wypchany „gryf”, Muzeum Zoologiczne w Kopenhadze / Fot. Funkynusayri at English Wikipedia [CC BY 3.0], via Wikimedia Commons

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.