Generał, który wykończył Niemców pod Moskwą i Stalingradem

W pierwszej dekadzie lipca 1942 roku Grupa Armii A ruszyła w kierunku pól naftowych w Majkopie na Kaukazie. Dalej miała nacierać do Morza Kaspijskiego, bowiem Hitlerowi chodziło o paliwo do dalszej wojny. Zdobycie Krymu, przeprawa przez Don, zajęcie Kubania, zatknięcie sztandaru na Elbrusie wprowadziły Niemców w euforię. Ale już jesienią ugięli się pod naporem sowieckiej kontrofensywy. Sromotnie, ale dość szczęśliwie uszli spod Kaukazu…

Natomiast Grupa Armii B powinna utworzyć korytarz między Donem i Wołgą, zdobyć Stalingrad i przeciąć Sowietom strategiczny transport kolejowy oraz wołżański. Siły tej grupy wzrosły jesienią do 80 dywizji w dwóch armiach niemieckich: 6. Armii polowej pod dowództwem gen. Friedricha Paulusa oraz
4. Armii Pancernej gen. Hermanna Hotha, węgierskiej 2. Armii, 3. i 4. Armii rumuńskiej oraz 8. Armii włoskiej. Wojska sojusznicze – mniej bitne i gorzej dowodzone oraz uzbrojone od jednostek niemieckich, miały bronić skrzydeł ugrupowania.

Decydujące starcie

Liczba żołnierzy, jakich Hitler wysłał w nadwołżańskie stepy wzrosła z 270 000 żołnierzy na początku działań do ponad miliona pod koniec. Ilość dział potroiła się – do ponad 10 tysięcy, ale samolotów i czołgów przybyło niewiele w stosunku do wyjściowych stanów (wynoszących odpowiednio: 600 i 500). Siły Armii Czerwonej – mimo ponoszonych strat – wzrastały lawinowo. Z niespełna 200 tysięcy żołnierzy specjalnie wydzielonego Frontu Stalingradzkiego marsz. Siemiona Timoszenki – do 1,1 miliona; z 2200 dział – do 15 500; z 400 czołgów – do niemal 1500; z 300 samolotów – do ponad 1100.

850–tysięczny Stalingrad – wobec blokady Leningradu i ewakuacji Moskwy – stał się najważniejszym ośrodkiem produkcji zbrojeniowej w całym ZSRS. Zdobycie miasta noszącego imię Stalina byłoby dla Hitlera ogromnym – nie tylko politycznym i strategicznym, ale również osobistym – triumfem. I – niebywałą klęską dla Stalina. Od prestiżu każdego z tyranów zależał los wojny, dlatego nie tylko mieszkańcy Niemiec i Rosji, ale ludzie na całym świecie z zapartym tchem przypatrywali się tej batalii.

28 lipca 1942 roku Stalin wydał rozkaz nr 227, znany jako „Ani kroku w tył!”, zgodnie z którym żołnierze oddziałów zaporowych NKWD używali „wszelkich dostępnych środków”, aby zaprowadzić dyscyplinę w armii, łącznie ze strzelaniem do cofających się czerwonoarmistów. Od 1 sierpnia do 15 października 1942 roku oddziały NKWD zatrzymały na tyłach 140 tysięcy żołnierzy, z czego około 4 tysiące aresztowano, rozstrzelano 1189, do kompanii karnych skierowano około 3 tysięcy, do batalionów karnych – prawie 200, natomiast w szeregi zawrócono 130 tysięcy. W Stalingradzie lęk przed śmiercią przeradzał się często w niebywałe bohaterstwo. 

Generał Mróz w mieście Stalina

Zima przełomu lat 1942/1943 była równie mroźna jak poprzednia. Pod Stalingradem temperatura dochodziła do minus 30–40 stopni Celsjusza. Zmarznięci żołnierze naśladowali kolegów spod Moskwy, nosząc pod swoimi mundurami różne łachy i bluzy sowieckie. Rozchwytywano kożuszki, watowane spodnie i kurtki oraz walonki po zabitych czerwonoarmistach. Niemieckie buty szybko nasiąkały wodą i przyspieszały powstawanie odmrożeń. Zabijano psy i wyrabiano rękawice z ich skór. Okręcone szmatami i onucami głowy wywierały żałosne wrażenie. Ci, którzy odmrozili ręce i nogi, wkładali je do ognisk lub we wnętrza padłych zwierząt. Gdy i to nie pomogło, pozostawała już tylko amputacja.

Podobnie jak przed rokiem, na front nie dostarczono na czas odzieży zimowej, a na stacjach kolejowych w Kijowie, Lwowie i Charkowie znajdowało się 40 tysięcy kożuchów, ponad 120 tysięcy zimowych płaszczy oraz z górą 100 tysięcy par ciepłych butów. Ale samoloty ciągle dostarczały niemal wyłącznie amunicję oraz paliwo. Czasem trafiały się całe tony pieprzu lub cukierków oraz tysiące egzemplarzy gazet i ulotek. A 4 stycznia – zapewne omyłkowo, bo na teren sowieckiego obozu dla wziętych do niewoli Niemców – zrzucono kilka skrzynek z żelaznymi krzyżami różnej klasy.

Dowodzący odsieczą gen. Erich von Manstein liczył na współdziałanie wojsk okrążonych w kotle, ale Paulus odmawiał opuszczenia zajmowanych pozycji bez wyraźnego rozkazu Hitlera. Taki rozkaz nigdy nie nadszedł. 12 grudnia 1942 roku niemieckie czołgi przedarły się wprawdzie przez zewnętrzny pierścień wojsk sowieckich pomimo panującej śnieżycy, jednak z upływem czasu opór Armii Czerwonej rósł. Rosły także problemy Wehrmachtu z uzupełnianiem zaopatrzenia. Siły Mansteina okazały się za słabe, aby przełamać główne pozycje obronne przeciwnika.

Kapitulacja generała Paulusa

10 stycznia 1943 roku wojska sowieckie ruszyły do ostatniej ofensywy, 25 stycznia wkroczyły do Stalingradu od zachodu a w następnym dniu połączyły się z jednostkami 62. Armii. Rozbici na dwie grupy, wyczerpani i zdemoralizowani Niemcy zaczęli się poddawać. Hitler – oczywiście – nie wyraził zgody na kapitulację i nakazał obronę do ostatniego człowieka. Mianował też Paulusa feldmarszałkiem oświadczając, że nie pamięta, aby kiedykolwiek w historii marszałek niemieckiej armii oddał się
do niewoli. Oczekiwał od niego samobójstwa. Martwy marszałek był cenny dla propagandy: miał zostać bohaterem Rzeszy na polu chwały.


Czytaj także:


Paulus wraz z większością wyższych oficerów, którzy pozostali u jego boku w zgrupowaniu południowym, skapitulował 31 stycznia. Natomiast zgrupowanie północne, którym dowodził gen. Karl Strecker, skapitulowało 2 lutego. I ten dzień zakończył bitwę o Stalingrad. Rosjanie zebrali z pola bitwy ciała 146 300 Niemców oraz 467 000 poległych żołnierzy i oficerów Armii Czerwonej. Wzięto 108 tysięcy jeńców, z których 102 tysiące zmarło w niewoli na tyfus i inne choroby, jak również z głodu i wyziębienia (ostatni z żyjących dotarł do Niemiec w 1955 roku, zawdzięczając życie interwencji kanclerza RFN Konrada Adenauera).

Niemcy nie zdobyli „miasta Stalina”, nie przekroczyli Wołgi, nie zajęli też kaukaskich pól naftowych. Po raz pierwszy zagładzie uległa cała armia niemiecka. Dotąd niepokonani w wymiarze strategicznym Niemcy ponieśli dotkliwą, niepowetowaną klęskę. Pod Stalingradem, wśród śniegów i mrozu nastąpił zwrot w II wojnie światowej.

[Głosów:39    Średnia:3.2/5]
Komentarze

REDAKCJA

Co Za Historia - nowoczesny portal historyczny. Udowadniamy, że przeszłość jest ciekawa!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.