Najokrutniejsze tortury jakie zadawano człowiekowi. Architektura śmierci w męczarniach. CZĘŚĆ 1

Średniowiecze do dziś kojarzy nam się z wymyślnymi torturami zadawanymi heretykom i osom posądzanym o czary. Przedstawiamy najokrutniejsze z nich. 

  1. Kołyska Judasza

Nazywana torturą śpiochów, gdyż przesłuchiwani często tracili przytomność. Podwieszano ofiarę pod sufitem  na specjalnych linach, a następnie powoli upuszczano kroczem na okuty metalem wierzchołek ostrosłupa. Zdarzali się kaci, którzy woleli sprawę załatwić szybciej i zaraz po podwieszeniu z całym impetem zrzucali skazańca na narzędzie tortur. Narzędzie wywodzi się z Półwyspu Apenińskiego, a za jego twórcę uważa się H. Marsiliego (który miał zresztą uważać, że kołyska nie zadaje dotkliwego bólu).

  1. Klatka błaznów

Zdecydowanie najokrutnieszy “areszt” w dziejach średniowiecza. W zależności od przewinienia zamykano skazańców na różny okres. Zazwyczaj był to wyrok dożywocia. Metalowa trumna, w której umieszczano całkowicie nagą ofiarę była wystawiana na widok publiczny.

Największą popularnością trumny cieszyły się przy sprzyjających skrajnych warunkach pogodowych ( trzaskający mróz lub ukrop)

Zazwyczaj więźniowie umieszczani w trumnie, wcześniej przeszli wiele innych tortur. Zostawiano ich w klatce aż dokończyli żywota. Czasem agonia trwała wiele dni.

  1. Byk z brązu

Grecka myśl techniczna. Ofiarę zamykano w środku żelaznego byka, a pod nim rozpalano ognisko. Wrzaski pieczonych żywcem ofiar były zniekształcane przez układ rur i specjalny modulator, brzmiąc na zewnątrz jak ryk rozjuszonego wołu. Jako pierwszy miał używać tego narzędzia żyjący w VI w. p.n.e. Falaris, tyran sycylijskiego miasta Akragas. Początkowo byk miał ponoć pełnić rolę… instrumentu muzycznego. Legenda głosi, że Falaris miał być ostatnią ofiarą upieczoną w tym narzędziu tortur.

  1. Maska wstydu

Narzędzie stosowane głównie w Niemczech; powstało głównie z myślą o kobietach. Istniały dwa podstawowe rodzaje: maski dla kłamców i dla plotkarzy. Narzędzie było czymś w rodzaju kagańca, z tym że każda próba odezwania się powodowała niewyobrażalny ból (maski posiadały blaszkę, która wchodziła do ust). 

  1. Stół do rozciągania 

Prosty i logiczny mechanizm działania. Ciało ofiary przywiązane do stołu za ręce oraz nogi. Kat następnie rozciągał narzędzie tortur co powodowało ostatecznie wyrywanie kończyn ze stawów. Zazwyczaj jako pierwsze okrutnym torturom poddawały się barki.

  1. Krzesło inkwizytorskie

Fotel zbudowany z żelaza, pokryty setkami zaostrzonych szpikulców, które raniły ofiarę. Dodatkowo w dolnej części wymyślnego narzędzia umieszczany był niewielki piec, który rozgrzewał fotel do bardzo wysokich temperatur potęgując cierpienie skazańca.

Fot. By sandeep thukral [CC BY-SA 2.0], via Wikimedia Commons

  1. Gruszka

Urządzenie z wyglądu przypominające korkociąg –  i na tym koniec podobieństw. Końcówkę tego wymyślnego narzędzia wkładano w naturalne otwory ciała, a następnie za pomocą wmontowanej śruby rozszerzano powłokę ciała do nienaturalnych rozmiarów. Istniała również wersja sprężynowa która w działaniu przypominała parasol. W tym przypadku był to szybki i bardzo bolesny “zabieg”.

Rodzaje gruszek były różne:

  • dla bluźnierców: gruszki doustne – stosowane niekiedy też w celu uciszenia udręczonego torturami skazańca
  • dla kobiet oskarżonych o współżycie z szatanem oraz posądzonych o bycie uczniem władcy piekła: gruszki dopochwowe
  • dla winnych zbrodni sodomii oraz homoseksualistów: gruszki doodbytnicze

Fot. By Klaus D. Peter, Wiehl, Germany (Own work) [CC BY 3.0], via Wikimedia Commons

  1. Rozdzieracz piersi (hiszpański pająk)

Przyrząd służył zarówno do karania jak i do wymuszania zeznań podczas przesłuchań. Karano między innymi niezamężne matki, którym wypalano na piersiach znamię.

Sądy inkwizycji chętnie stosowały to narzędzie wobec kobiet oskarżonych o herezję, bluźnierstwo, cudzołóstwo, aborcje, białą magię erotyczną oraz wiele innych wymyślanych przez inkwizytorów przewinień. Z historii wiemy, że kreatywności w tej dziedzinie im nie brakowało…

Stosowane na zimno i na gorąco.

Fot. By Flominator (Own work) [CC-BY-SA-3.0], via Wikimedia Commons

  1. Zgniatacz głowy

Nic innego jak imadło, które powoli zgniatało głowę ofiary. Narzędzia używano podczas przesłuchań zakładając, że nieważne co powie osoba przesłuchiwana i tak zginie – z tym narzędziem nie miała żadnych szans.

W miarę zgniatania głowy, zęby implodowały w dziąsła uszkadzając szczękę, wypadały oczy, mózg wypływał uszami.

Fot. By Flominator (Own work) [CC-BY-SA-3.0], via Wikimedia Commons

  1. Piła

Ot, zwykła piła, która ujawnia najmroczniejszą stronę ludzkiej pomysłowości…

Ofiara przywiązywana była głową w dół przez co krew spływała właśnie w tamte partie ciała. Była to niezwykle “ważna” część całego procesu, ponieważ w momencie gdy kat piłował krocze ofiary – krew zebrana w głowie powodowała, że skazaniec nie mdlał tak jak normalnie to bywa pod wpływem tak niewyobrażalnego bólu.

Często ofiara traciła przytomność dopiero gdy piłą sięgnęła okolic pępka, niekiedy skazaniec tracił świadomość dopiero po rozkrojeniu splotu słonecznego. Zazwyczaj piła docierała do pępka zanim tracił świadomość, czasem aż do splotu słonecznego.

1 Comment

  • W artykule pomieszano kary z torturami i pominięto kontekst ich stosowania. Niektóre zastosowano tylko raz, inne służyły jako straszak, a jeszcze inne były wytworem XIX-wiecznej wyobraźni, kiedy to piętnowano okrucieństwo dawnych czasów. A poza tym w zdaniu: “nie ważne co powie osoba przesłuchiwana” słowo “nieważne” piszemy razem (to błąd typowy dla blogerów, ale tu nie powinien mieć miejsca).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.